- Nowy
Tagi
Majki prosi o nową łapkę...
Dostawa rozpoczyna się od
Link do zbiórki: https://pomagam.pl/4w4ftf
Opis zbiórki:
Majki prosi o nową łapkę...
Cześć! Mam na imię Majki.

Urodziłem się z czterema łapkami, ale ktoś mi jedną… zabrał. Człowiek, który to zrobił sprawił, że już nigdy nie będę taki sam. Pamiętam, że byłem głodny, że było zimno, i że bolało gdy ciocie z fundacji po mnie przyjechały, kiedy ktoś zadzwonił, żeby powiedzieć im, że jest ze mną źle…
Byłem tylko psim dzieckiem, chciałem się bawić, biegać i szaleć. Nie rozumiałem, dlaczego ktoś kogo kocham potrafi zrobić krzywdę komuś tak małemu, jak ja. Wtedy miałem cztery łapki, a później już tylko trzy… . Ktoś kto zabrał moją łapkę zabrał też zaufanie do ludzi, a w zamian dał mi strach przed wyciągniętą do mnie ręką, nieufność do ciepłego głosu i przerażenie przed dźwiękami miasta. Chyba byłem niegrzeczny, bo mój człowiek często mnie karał, a mimo to nie chciał mnie oddać, gdy przyjechały po mnie ciocie z fundacji. Stałem pod bramą z wyrwaną łapką i czekałem, aż ciocie przeniosą mnie przez płot.Tutaj znajduje się drastyczne wideo [ facebook.com/share/p/17... ]Zabrały mnie i pojechały ze mną do weterynarza. Powiedział, że jest ze mną źle…bardzo źle… . Byłem nieufny, nie wiedziałem, czy chcą mi pomóc, czy jeszcze bardziej mnie skrzywdzić. Ciocie przytulały mnie, mówiły że wszystko będzie dobrze, i że jeszcze będę biegał. Byłem bardzo słaby i głodny, dlatego w klinice dostałem dużo nowej krwi i witamin. Niestety było już za późno żeby uratować moją łapkę. Mój człowiek nie chciał mi pomóc, kiedy jeszcze mógł. Wdało się zakażenie, martwica, bolało... Lekarz bał się, że nie przeżyję narkozy. Walczyli, ale ostatecznie amputacja była jedynym ratunkiem. Obudziłem się i już nie bolało, ale dopiero kiedy próbowałem wstać, zorientowałem się, że nie mam przedniej łapki. Musiałem nauczyć się chodzić na trzech i dzięki pomocy cioci szybko się to udało. Nauczyła mnie chodzić, odbudowała moje mięśnie, bawiła się ze mną, przytulała i mówiła, że kiedyś będę miał dobry dom i człowieka, który będzie mnie kochał. Kiedy mi się polepszyło Ciocie zaczęły szukać dla mnie domku. Na początku było trudno, ale Ciocie obiecały, że będą szukać dalej, że nie zostanę u nich już długo, bo ktoś gdzieś na mnie czeka i ja też czekałem, aż mnie znajdzie. I znalazła! Przyjechała, powiedziała, że nie wróci beze mnie do domu i pojechaliśmy razem.
Historia Majka wciąż nie ma szczęśliwego zakończenia. Majki jest dużym psem i żyje na trzech wysokich łapkach. Dla takiego psa oznacza to ogromne przeciążenie kręgosłupa i przedniej łapy, która przejęła na siebie znaczny ciężar masy ciała. Każdy krok to wysiłek, którego zdrowy pies nie musi odczuwać. Z czasem pojawią się deformacje, zwyrodnienia i ból. Doświadczenia, które nabył nie pozostają obojętne dla jego psychiki, dlatego też Majki jest uczestnikiem szkoleń i zajęć z behawiorystą, które łagodzą powracające traumy.
Robimy wszystko, aby mu pomóc i spowolnić proces eksploatacji przedniej łapy. Majki śpi na ortopedycznych materacach, otrzymuje wskazaną przez weterynarza suplementację, oraz jest pacjentem Weterynaryjnego Ośrodka Rehabilitacji Aquawet w Zabrzu, gdzie regularnie przechodzi zabiegi fizjoterapeutyczne (masaże manualne, fala uderzeniowa, laser, ultradźwięki). Wszystko to pomaga, ale wiemy, że oszukujemy czas.
Jedyną realną szansą na znaczne spowolnienie eksploatacji łapy jest założenie specjalistycznej protezy przedniej łapy, która odciąży kręgosłup, pozwoli odzyskać równowagę i zmniejszy ból.
Proces wykonania protezy jest skomplikowany, wymaga dokładnych pomiarów i wykonania odlewu w gipsie syntetycznym, który jako zdjęta opaska zostaje wysłany do skanowania, a finalnie do przygotowania protezy. Konieczne są konsultacje ze specjalistami w zakresie protez, później intensywnej rehabilitacji, aby Majki nauczył się z protezy korzystać. Koszt całego procesu – wykonania protezy, dopasowania jej, rehabilitacji i dojazdów szacowany jest na około 20 000 zł.
Jest to kwota przekraczająca możliwości jednej osoby. Dlatego proszę o pomoc.Majki przeżył koszmar, którego żadna żywa istota nie powinna doświadczyć. Mimo swoich ograniczeń znów ufa, cieszy się na każdy spacer, upomina o dobre słowo i dotyk.Chcę dać mu szansę na życie bez bólu. Na zwyczajną psią codzienność – spokojny spacer, bieg, siku z podniesioną łapą, zabawy z innymi psami bez poczucia zagrożenia wynikającego ze słabości ciała.
Jeśli możesz, pomóż Majkiemu. Każda wpłata, nawet najmniejsza, przybliża go do dnia, w którym znów będzie mógł pewnie stanąć na czterech łapach.Jeśli nie możesz pomóc finansowo to proszę, udostępnij historię Majka dalej. Czasem jedno kliknięcie potrafi zmienić czyjś los na lepszy.


// Aktualizacja 31.03.2026
Majki bardzo dziękuje za wszystkie wpłaty <3

Liczy się każda złotówka
Brak metod dostawy dla tego produktu.